Przepraszam,że żyję...

...to się więcej nie powtórzy!

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

to ja po dłuugim okresie czasu w końcu jakaś konkret notka.w moim życiu bez większych zmian.cały czas zapiernicz,szkoła...czeka mnie poprawa kilku przedmiotów.jak to powiedział jeden z moich znajomych "lubisz wysoki stan adrenaliny".z tym się nie zgodzę no ale cóż,debil to debil(mam na myśli siebie.)niedługo 3 dni koncertu w WWA.będzie kuuurwa moc.pasuję przy okazji zobaczyć trochę stolicy.

w sprawach sercowych bardzo dobrze,mimo że nie widuję się z moim misiem za często,ale jak to w życiu,trzeba zapierdalać na te kilka groszy.dobrze że ja już mam załatwioną pracę na wakacje,pierwszy raz mam pewną robotę.zapowiada się bardzo fajny weekend,nie włączając tego że mam w chuuuj nauki.wydaję mi się że czeka mnie jedna pierdolona zdawka.(germanista ze mnie żaden).

ostatnio powiem wam że czuję się naprawdę dobrze,jakoś nie potrafię czymś zbytnio przejmować,zaczynam wchłaniać dobre fluidy.haha.co lepsze to też zaczęło zarażać również mojego chłopaka,z czego jestem baaardzo zadowolony.obojga nas czekają pracowite wakacje,miejmy nadzieję że z naszych planów wyjdzie to czego oczekujemy.


czy was też nie wkurwia pierdolone vevo i ciągłe reklamy na youtube? odkąd youtube został przejęty przez google nie mogę się połapać w większości funkcji i są mi one nie przydatne.ja się pytam po co to komu? starzeję się czy co?(ostatnie naście na karku...).

no to trzeba się nastrajać...LB motheeerfuckers!


24.05.2012 o godz. 18:48

dziś miała być nowa notka.niestety brak czasu mi na nią nie pozwolił.wybaczcie(jeśli mnie w ogóle ktoś czyta.)postaram się to zrobić jak najszybciej.
Tagi: bleeh
20.05.2012 o godz. 22:44

ostatnio okres jest noormalnie jednym wielkim pędem.brakuje mi czasu dosłownie,jestem tak wymęczony że popołudniowe drzemki to już rutyna.ostatnio zaniedbuję trochę pewnne sprawy i pewne osoby.wybaczcie mi to,po prostu nie wyrabiam,zwłaszcza Ty K.męczy mnie ostatnio kilka problemów,lecz narazie są nie do rozwiązania,walcze z nimi jak tylko mogę.życzcie mi szczęścia.czas się zabrać do konkretnej roboty.


myślałem ostatnio nad tym by zmienić trochę forme wpisów itp.w niedziele bd coś konkretnego.trzymajta sie ludziska.

wraca monsteeer.

Tagi: monster
17.05.2012 o godz. 23:03

nie wiem co się ze mną dziś dzieję.pakiet tysiąca uczuć dziś prze ze mnie przebiega....pozytywnych jak i negatywnych.czymś się denerwuję lecz sam nie wiem czym,wewnętrzny niepokój.po za tym brak fajek.teraz to już chyba normalnie szału dostane.nic postaram się zasnąć.

Tagi: tension
13.05.2012 o godz. 23:10

jakoś ostatnio nie mam weny do pisania.krótko mówiąc nie jest źle ale też nie jest dobrze.życie się toczy...mam trochę zjebany humor,szkoła się zbliża.w aspekcie sercowym bardzo dobrze i nie narzekam....nie chce mi się pisać dziś moje myślenie nie trzyma się kupy.


06.05.2012 o godz. 23:01

dziś mi ktoś w pełni uświadomił kim jestem,nie da się tego tak o określić.całe swoje pieprzone życie robię z siebie ofiarę.po co? dlaczego? całe swoje życie narzekam na wszystko zamiast ujrzeć w tym wszystkim garść czegoś pozytywnego.wiadomo,czasami człowiek ma słabszy dzień,ale dlaczego ja zawsze mam kurwa ten słabszy? koniec robienia z siebie ofiary.jestem kurwa mężczyzną a nie kobietą (bez obrazy,tu chodzi o męskie ego).koniec z użalaniem się nad sobą,wystarczająco w życiu spierdoliłem przez swoje durne domysły biorące się z nikąd,bezpodstawnie.koniec z nimi,koniec z użalaniem się nad sobą.nikt nam w życiu nie powiedział że będzie tu lekko.biorę się za siebie,trzeba być trzeźwym i czasem zamiast kierować się uczuciami pomyśleć racjonalnie i z głową.to mnie właśnie gubi,ja często kieruję się uczuciami i to bardzo przesadnie.koniec z tym,koooniec,pierdolony koniec.przez to wszystko psuję się tylko mój związek i to 100% z mojej winy.to ja zachowuję się nie racajonalnie,jak jakieś bezmózgie zombie.to tyle.czas odpocząć przespać się z tym.cieszę się z tego że ktoś mi to w końcu uświadomił i że jest to ktoś kogo szczerze kocham.mam nadzieję że przez to wszystko nie odwróci się ode mnie.jestem słaby,ale czas to zmienić.czas się wziąść za robote.mobilizacja pełną parą.

24.04.2012 o godz. 21:26

zastanowiłem się dziś nad sobą,chyba już wiem skąd te moje zachowania durne.od zawsze brakowało mi uwagi,takiej większej uwagi,możliwości podzielenia się z kimś swoimi troskami,problemami,krótko mówiąc prawdziwego przyjaciela.teraz próbuje to wszystko nadrobić i przez to staję się nachalny,nie do wytrzymania....nigdy jej nie uzyskiwałem w sposób w jaki chciałem,rodzice,wiadomo kochają mnie,potrafili także zaakceptować moją seksualność,ale zawsze byli zapracowani,starali mi się zapewnić im lepsze jutro.nadal tacy są.nie mam do nich o to żalu,w żaden sposób,rozumiem to.zawsze byłem outsiderem,brakowało mi odwagi,pewności siebie,z wiekiem to się zmienia,kiedyś wielu rzeczy się bałem,dziś się z nich śmieje.teraz mam problem sam ze sobą,muszę się nauczyć to kontrolować,bo inaczej z moim związkiem nie będzie ciekawie.on ma wystarczająco problemów,nie chce mu przynosić kolejnych.bądźmy szczerzy,moje problemy to nie problemy,jeszcze nie wiem co to prawdziwe życie,dopiero się o tym przekonam.mimo wszystko przeżyłem małą szkołę życia.człowiek uczy się całe swoje życie,na błędach.czas by ich znów nie popełnić.niestety popadamy w rąbaną rutynę,rządzą nami przyziemne sprawy i czasem nie zauważamy tego co najważniejsze.licza się pieniądze.walka,ciągła walka o lepszy byt,czasem ma się ochotę zatrzymać,ale nie można....to codzienna rutyna.

23.04.2012 o godz. 23:09

jebana chandra mnie dopadła.jak zwykle musi,nie wiem co jest jej powodem,od rana mam zjebany humor i sam nie wiem do końca dlaczego.jeszcze wkurzyłem swojego chłopaka...jak zwykle umiem wszystko jebać.ehhh :( ja chyba nie powinienem kurwa w ogóle żyć w tym społeczeństwie.i'm a fucking idiot.słowa kawałka korna kieruję do siebie...

Tagi: idiota
23.04.2012 o godz. 20:35

insomnia.
Tagi: bezsenność
15.04.2012 o godz. 22:50

jak zwykle gdy już jest cudownie wszystko się musi się w innym aspekcie konkret spierdolić...gleba,jebut.

Pierwsze nagrywki na dyktafon, strasznie słaba jakość,
Jakiś bit z głośnika, a liryka i tak nic prócz żałość.
Straszny chaos, lecz to miało klimat, minął jakiś czas,
odnalazłem siłę w rymach, by móc teraz to opisać.
Kartka, pisak, gdzieś skitrany zaczynałem pisać,
speniany, że ktoś to przeczyta, żal w zeszytach.
Wyrzucany z każdym dniem, potem cecha THC
mnie dopadła monotonii cień i kacze wiadra.
Dzień za dniem, w końcu tlen mi odebrała,
pięć lat wyjebane STV, a teraz się ogarniam.
Wracam do rzeczywistości powoli, choć już rzucone kości,
to nie koniec trzeba przestać trolić.
Czasem stoję na balkonie i palę papierosy.
I mam dosyć, patrzę na nich z góry karykatury i głąby.
Myślę wtedy co tu zrobić, by do nich nie dołączyć.
Stać z boku być autorem nie aktorem swego losu.


Teraz już sam nic nie wiem,
nie wiem, nie wiem co jest moim celem.
Nie wiem, czy istnieje ten element, nie jestem pewien.
Jakoś tak wspomnienia się mieszają, nie wiem zanikają,
całą chmarą nawarstwiają,
gdzieś unoszą się jak balon w chmurach.
Chciałbym znaleźć się na nim i umieć fruwać.
Chciałbym wyrzucić z bani te latami trzymane gówna.
Co jak pluskwa, od środka przez płuca, mnie niszczą.
To prosta symbioza przeciwko tym zgliszczom.
Chciałbym poczuć się wolny,
wreszcie przejść się gdzieś po lesie.
Sam bez ludzi i bez strachu, pomału dogonić czas.
Lecz on dalej tyka.
Chciał bym być szczęśliwy jeden wyścig wygrać.
Nie ma miejsca dla wrażliwych w świecie bydlactw.


Ref. x2:Tracę tlen, czasem wiem że może go odzyskam.
Czasem nie, w pogoni ubezwłasnowolnionych.
Odnaleźć sens, moja przystań, ten wers to łatwizna.
Stąd zbiec najtrudniejsza część, by dalej biec.


Tracę tlen, sens, ale dalej żyję.
Zobacz, chodzę po planecie przecież wśród linijek.
Tak zdobywam nieśmiertelność,
bo zawsze przetrwa piękno,
nawet kiedy ta planeta zamieni się w piekło.
Czuję to tętno, a świat się trzęsie dążąc po berło.
Drąży się wiertło.
W bezsensie, zaporą człowieczeństwo.
Zakazany owoc ponoć stracił moc w społeczeństwie.
To złość i mną trzęsie stop, znowu spięcie to.
Czemu tak jest, czemu tak jest nie wiem.
Dobro i zło wszystko to jest jak jeden dom.
I rodzina, gdzie ojciec pijak, a matka anioł.
Plus i minus myśli się uzupełniają.
Cały świat kumulacją, to taki koktajl.
Trochę zła i troszeczkę dobra.

Tagi: jebut
11.04.2012 o godz. 20:06

huh:) uwielbiam go!!większość świąt spędziłem z nim,moim misiem :* uwielbiam jego bródkę,niebieskie oczka,jego słodki uśmiech i te usta,delikatne,słodkie usta,które go formują:) rozpływam się przy nim.sam na sam z nim to czysty chillout,wtulony w niego nie myślę o niczym,chcę tylko czuć jego ciepło,jego głos,czuć delikatne drapanie jego bródki o moją twarz...bicie jego serducha...ehhh :) to już będzie 8 miesięcy,nadal czuję się tak jakbyśmy się niedawno poznali,w takim sensie że za każdym razem jak go widzę czuję to samo co wtedy,gdy pierwszy raz go ujrzałem:) mówią że uczucie miłości,może nie tak zauroczenia trwa tylko kilka miesięcy,maksymalnie 3,u mnie jakoś tego nie widzę.żałuję jednego,że jeszcze nie możemy mieszkać razem...chciałbym się wtulić w niego wieczorem,czuć jego ciepło,jego usta na moim policzku i zasnąć w jego ramionach...ahhh...rozpływam się...wiele spierdoliłem,mógł mnie już nawet zostawić,ale tym udowodnił że naprawdę mnie kocha,chcę być ze mną.czasami zachowuję się jak idiota,popełniam gafy,ale on wszystko to bierze z uśmiechem.szkoda że nie mogę mu dać tyle ile on mi...czasami nie jestem wstanie,staram się jak tylko mogę i doceniam to co robi dla mnie,może na swój chory sposób jakiś ale to robię.gdyby mnie znienawidził lub gdybym go stracił...ehhh,nie pogodziłbym się z tym pewnie nigdy.kcoham go,koooocham go szczerze i całym swoim sercem! jesteś dla mnie wszystkim!!



edit:
to chyba pierwsza 100% pozytywna notka na moim blogu,czyżbym zaczynał lubić w końcu to jebnięte życie? :)
09.04.2012 o godz. 23:35

dziś nie mam ochoty na słowa,zatapiam się w muzyce.udziela mi się humor pewnej osoby,martwię się o nią...chce by była szczęśliwa.jest pewien problem,bo często nie zauważam że zaczynam to już robić na siłę,nie wiem gdzie jest ta cienka linia pomiędzy wsparciem a natręctwem wręcz.ehhh...

edit:
trzeba się nauczyć trzeźwo myśleć,zbyt często targają mną emocje...

Tagi: ja on pomoc uczucia
04.04.2012 o godz. 13:11

wszystko w miarę do normy,właśnie w miarę.wiadomo jak jeden aspekt ok,drugi jebut,dno.wiem jedno,robię dobrze,przynajmniej tak mi się wydaję.zobaczymy co przyniesie czas.po krótce,w związku wszystko w miarę dobrze.były...kolejne ataki.bleeeh.jestem już tym zmęczony....(prawie)normalne życie.

03.04.2012 o godz. 10:29

kurwa dlaczego na tym bloblo widzę wciąż jebane fanki justina czy pieproznego one direction...Ci ludzie nie mają nic ciekawego do zaoferowania tutaj.ludzie,którzy chcą przekazać coś tu wartościowego(w żadnym wypadku nie mówię o mnie)giną w gąszczu tego chujostwa,kolejnych zdjęć,głupich plotek dodawanych przed durne nastolatki? świat głupieje...nic na to nie poradzimy,ale nie bądźmy temu obojętni.może jakiś podział blogów na bloblo?
Tagi: fuck the what
26.03.2012 o godz. 21:37

błędy,ciągle,codziennie je popełniamy.staramy się naprawić,robimy to nieudolnie,czasami z innym skutkiem ale z dobrej woli.życie to ciągły wybór,mniejsze lub większe zło.czasami jesteśmy egoistami,powinniśmy się bardziej otwierać,ale nie robimy tego bo właśnie boimy się kolejnych błędów.jebane koło.życie to nie bajka nie drapie nas po jajkach,ale ciągnie się dalej.róbmy to co uważamy za słuszne i zgodne z naszą duszą.tyle ode mnie...idę spać.

25.03.2012 o godz. 01:03

chwile tu mnie nie było,po prostu nie miałem o czym pisać,do dziś.

Zaufanie – emocje okazywane ludziom, przedmiotom, a także instytucjom, takim jak firma, rząd czy społeczeństwo. Zaufanie może być wzajemne. Zaufanie to wiara w określone działania czy własności obiektu obdarzonego zaufaniem. Zaufanie oznacza również przekonanie jednej ze stron w to, że motywacją drugiej strony wobec niej jest bycie uczciwym i chcącym działać dobrze (benewolentnie). Zaufaniem obdarowujemy osobę, której wierzymy, że będzie doradzać nam dobrze, myśląc o nas, a nie o sobie.

straciłem je doszczętnie...przez własną nieopisaną głupotę.nie ma to jak upierdolić sobie coś do łba,coś niestworzonego i potem obwiniać o to ukochaną osobę.tylko ja tak potrafię,jebać wszystko dokoła.czuję się jak ostatnia szmata,ostatni pierdolony w dupę debil,chuj,dziwka,matoł,chuj...jest mi głupio jak nigdy w życiu wcześniej,mogę się tylko domyślać co czuję mój chłopak.nie potrafię tego nawet opisać.przespałem i przepłakałem pół dnia,zerwałem się ze szkoły,przelazłem miasto wzdłuż i wszerz,jakkolwiek trzyma mnie jeszcze poczucie że mogę je odzyskać ale teraz to będzie bardzo ale to bardzo trudne.dobijam go swoimi domysłami mimo że sam ma wiele swoich problemów,które ja niestety nie jestem w stanie rozwiązać w większym stopniu.robi dla mnie co może a ja się mu odpłacam czymś takim....JESTEM PIERDOLONĄ SZMATĄ.mam nadzieję że mi to wybaczy,nasz związek nie będzie już taki sam jak wcześniej,no może ale to z biegiem czasu.kocham Go,naprawdę szczerze Go kocham,nie wybaczył bym sobie nigdy gdyby mnie odrzucił przez to wszystko,moje życie straciło by jakikolwiek sens i skład(którego jako tako i tak nie posiada).zrobiłbym wszystko dla niego.dzięki niemu zacząłem się zmieniać na lepsze i to naprawdę a nie po części,nauczył mnie kilku rzeczy,jest dla mnie przykładem,prawdziwym przykładem.muszę w końcu wydorośleć,skupić się na tym na czym powinienem żeby zapewnić sobie i zwłaszcza jemu to co najlepsze,chcę tego z całego serca.nic...czas pokaże co będzie.

bullet into head...

22.03.2012 o godz. 19:57

czas na zmiany i nie pozałatwiane sprawy.trzeba oczyścić się w końcu by żyć pełnia życia.czas wziąć sprawy w swoje ręce.czas dorosnąć.

powiem wam jedno,czasem warto usłyszeć kilka szczerych, bolących slow. może boli lecz potem tak naprawdę umacnia.mimo ze płyną z ust ukochanej osoby. człowiek wtedy w końcu zaczyna rozumieć ze tej osobie naprawdę zależy na was,chce was chronić,chce dla was jak najlepiej.wiadomo ze nie sprawdza się do wszystkich aspektów życia,lecz bywa przydatne. miłość to nie tylko przytulanie, całusy, wspólne mieszkanie itp. to troska, szczerość,zrozumienie i wiele wiele innych.chyba teraz naprawdę zrozumiałem co to jest.powiem jedno,kocham Cię M! zrobił bym dla Ciebie wszystko.

jutro czas na zakończenie pewnej sprawy, może mieć to swoje konsekwencje,lecz uważam ze mój wewnętrzny spokój jest najważniejszy.

trzymajcie kciuki by to się udało.inaczej nie wiem co zrobię...

Tagi: the way home
28.02.2012 o godz. 23:51

wyzbądź się tych myśli,tych popierdolonych do kwadratu myśli.nie ma ich,nie było i nie będzie.WYZBĄDŹ SIĘ!
21.02.2012 o godz. 22:38

hmm,wszystko w normie.ostatnimi czasy mam dosyć poważne rozkminy.martwię się o swojego misia.chciałbym mu pomóc,zmienić coś w jego życiu,lecz nie potrafię.chcę a nie mogę,bo jak kurwa? szlag mnie trafia,chciałbym sprawić by jego życie wyglądało inaczej,tak jak on sobie to wymażył...jak zwykle na przeszkodzie są jebane pieniądze.heh...kocham go,oddał bym wszystko za niego.nic,życie.może kiedyś wygram w totka...

Tagi: ja
20.02.2012 o godz. 22:10

dlaczego muszę być zawsze takim pierdolonym idiotą? muszę coś z tym zrobić.szlag mnie trafi.chce by to wszystko wyglądało tak jak powinno wyglądać,a nie że ja wszystko muszę jak zwykle jebać przez jakieś swoje durne wymysły,domysły,podejrzenia z nikąd.jestem pojebem...ludzie powinnie się trzymać ode mnie z daleka.tak,dziś przynam się do tego,powiem szczerze co czuję,jeśli tego nie zrozumie,trudno.nie zamierzam go męczyć moją osobą...

Tagi: ja idiota
14.02.2012 o godz. 13:50
rok
Przepraszam,że żyję...
Skąd: Polska
O mnie: Koleś z kompletnie zrytym łbem...robienie błędów to jego specjalność.
statystyki
  • Czas na Bloblo: 5 dni 18 godzin 16 minut
  • Napisanych notek: 102
  • Komentował: 38 razy
  • Zebranych komentarzy: 94
  • Ostatni wpis: 24.05.12, 18:48
  • Wpis średnio co: 24 godziny
  • Profil odwiedzono: 33891 razy
  • Ilość avatarów: 3
  • Ilość zdjęć: 0
  • Ilość filmów: 81
  • Ilość logowań: 443
  • Ostatnie logowanie: 26.05.12, 17:36
  • Ostatnio odwiedzili: rozkapryszonaa, idiot, unbeloved, WanderingDreams, Blondie, ehehehej, PaGula, Williams, tomi89, LadyD
sekcja użytkownika
stat4u